Chciala tylko żebym ją zerżnął
Dzień następny, zgodnie z jej zapowiedzią, spędzamy w Oksfordzie, choć samego miasta nie jest mi dane zobaczyć.
Mieszkanie, do którego wchodzimy, znajduje się w scisłym centrum i składa się głównie z wielkiego, pomalowanego na biało pokoju. Umeblowanie oszczędne, dominuje w nim czarny lśniący fortepian. Piękna podłoga z ciemnego drewna, przeciągniętego białą, laserunkową farbą. Na ścianach kilka ograbionych z obrazów ram.
W fotelach siedzi dwóch mężczyzn, którzy przedtawiają się jako Jack i Lee. Nie jestem specem od męskiej urody, ale nawet ja widzę, że to kategoria premium, gdybym był kobietą, juz bym zwilgotniał. Zwykle nie mam problemu ze zwróceniem na siebie uwagi dowolnej kobiety, lecz w towarzystwie tych dwóch "chippendale'ów" musiałbym pewnie nieżle nad tym popracować. Nie mam pojęcia, gdzie ich znalazła, zresztą z jej kasą...
Obaj są wysocy. Jack blondyn, krótko ostrzyżony, ubrany w mocno wytarte dżinsy i jasnoniebieską koszulę, podkreślającą błękit oczu i biel zębów. Ciemne w jego twarzy są tylko brwi. Około trzydziestki, może dwa lata w tę lub w tamtą. Lee zdaje się mieć domieszkę krwi orientalnej. Czarne, niemal granatowe włosy opadające na czoło, bardzo ciemne, lekko skośne oczy. Wysokie kości policzkowe, czerwone usta, układające się w nieco szelmowski, pewny siebie uśmiech. Szczupły, ale nie chudy. Od butów, przez spodnie, po skórzaną mocno zużytą kurtkę ubrany jest na czarno.
Elena patrzy na nas jak grubaska na ścisłej diecie na dużą porcję tiramisu. Wolno, dwa razy, obchodzi naszą trójkę, muskając nas kolejno jednym palcem. Stara się zachować obojętną minę, lecz lubieżny uśmieszek mimowolnie wykrzywia jej wargi. Milczy.
Czuję się głupio, o nic nie pytałem, fakt, wolałbym jednak, żeby wszystko było jasne. Jack podchodzi do zestawu B&O stojącego w rogu pokoju, ciekaw jestem, czym poleci, salsą czy chilloutem. Zaskakuje mnie jednak, bo jego wyborem jest "Zima" Vivaldiego.
Elena staje przede mną, opierając się plecami o mój tors. Jack proponuje coś do picia i po chwili trzymam szklankę z kostkami lodu i szkocką. Ględze coś o starożytności Oksfordu i dobrej pogodzie, co najlepiej dowodzi mojego skrępowania. Elena odkleja się od mojej piersi i leniwie podchodzi do Lee, po czym przysysa się do jego ust, on zaś przymyka oczy.
Muszę przyznać, iż lubię obserwować ludzi w intymnych sytuacjach. Zawsze, za każdym razem, ciekawią mnie reakcje ciała na dotyk. Minutę później...
Nowe sprzedające
Polecamy