Doszłam na siłowni
Jestem codziennie taka zmęczona, trenuję żeby utrzymać ciało w dobrej kondycji i zawsze wracam z siłowni cała mokra i spocona. Nigdy wcześniej nie używałam żadnych gadżetów erotycznych, chociaż skrycie o tym myślałam. Zobaczyłam reklamę kulek gejszy które pomagają mieć lepszy orgazm i od razu wiedziałam, że to coś dla mnie.
Tego dnia miałam dużo energii i byłam bardzo ciekawa czy moje perełki się do mnie zmieszczą. Odebrałam przesyłkę i gdy je zobaczyłam byłam przerażona. Kulki były takie duże! Zaczęłam od spróbowania włożenia pierwszej z nich w swoje ciało i wyszło dobrze. To było takie przyjemne, mogłam ją wepchnąć głębiej robiąc się coraz bardziej mokra. Druga kuleczka była wieksza i poczułam, że wypełnia mnie i przesuwając ją wyobrażałam sobie, że pieści mnie ten wysoki mężczyzna z siłowni. Trzeciej kulki bardzo się bałam włożyć do środka, bo była trochę mniejsza niż moja pięść. Pomyślałam, że przecież robie się bardziej elastyczna kiedy jest mi naprawdę dobrze i zaczęłam się coraz mocniej i szybciej dotykać. To było takie przyjemne!
Kiedy czułam, że zaraz będę miała orgazm a moje ciało było całe spięte i przechodziły mnie dreszcze nacisnęłam mocno na kulkę. Udało się i była we mnie. Bardzo cieszyłam się, że kupiłam taki gadżet. Zbliżała się godzina 18 i zaczęłam myśleć o wyjściu na siłownię, ale miałam jeden problem. Leżąc na łóżku w kałuży swojej wydzieliny siłowałam się jak mogłam, ale nie mogłam wyciągnąć kuleczek. Utknęły we mnie i wystawał tylko mały ogonek. W instrukcji było napisane, że można je nosić w ciele i ćwiczyć, więc postanowiłam pójść na siłownię z perełkami w środku. Szybko zebrałam się i wyruszyłam.
W trakcie biegu na rozgrzewkę czułam je w sobie delikatnie, ale poza przyjemnym mrowieniem nie wpływało to na mnie. Niestety zapomniałam, że tego dnia zapisałam się na warsztaty samoobrony.
Weszłam na salę lekko spocona ze stresu, ale wszystko było w porządku, zdążyłam przed rozpoczęciem warsztatów na siłowni.
Instruktor który prowadził warsztaty był koło 40 z włosami przyprószonymi siwizną, ale tylko to zdradzało jego wiek. Był bardzo dobrze zbudowany i mówił przyjemnym głosem. Na sali większość ćwiczących to byli panowie, ale mi to nie przeszkadzało.
Po pół godzinie przeszliśmy do ćwiczeń w parach w parterze próbując wykonać dźwignie na staw ramienny, gdy przeciwnik na nas leży. Grupa była nie parzysta, więc ku mojemu zadowoleniu instruktor ćwiczył ze mną demonstrując kolejne ćwiczenia. Miał bardzo przyjemny zapach, był bardzo miły.
Kłopoty zaczęły się, gdy przyszła moja kolej na wykonanie wznosu bioder, tak, aby nacisnąć łonem na bark instruktora, dlatego, że kulki falej były we mnie i czułam, że je naciskam dotykając ciała swojego partnera. Od tego zaczęło mi się robić trochę gorąco i czułam ciepło rozlewające się po moim podbrzuszu. Wtem instruktor stwierdził, że muszę jeszcze dużo poćwiczyć ten ruch, bo nie idzie mi najlepiej i ustawił kolejkę ćwiczących przede mną. Czułam się zawstydzona i jednocześnie tak okropnie podniecona, mokra i napalona. Kiedy wykonałam dociśnięcie ostatniego mężczyzny wróciliśmy do treningu w parach i postanowiłam powiedzieć na stronie instruktorowi, że mam problem i musiałabym udać, się na stronę. On mrugnął do mnie porozumiewawczo i powiedział, że chyba wie o co chodzi i myśli, że może mi pomóc. Było mi wstyd, ale też czułam, że mogę mu zaufać.
Poszłam z instruktorem na zaplecze i opowiedziałam, że pierwszy raz używałam takiego gadżetu i nie umiem go wyciągnąć i że stąd się wzięła plama na moim kroczu i przyśpieszony oddech i nie wiem co mam na to poradzić. Instruktor delikatnie chwycił mnie na brzeg moich legginsów i zapytał czy może zobaczyć jak to wygląda. Zgodziłam się oczywiście, nie umiejąc sobie sama poradzić. Ściągnął ze mnie spodnie a następnie majtki i powiedział, żebym się nie stresowała, żeby łatwiej udało się pozbyć perełek spomiędzy moich nóg. Był bardzo delikatny i fachowy, jednak nie mogłam się rozluźnić. Zaproponował mi, że może mi zrobić delikatny masaż relaksacyjny, na co przystałam. Przyłożył mi swoją dużą ciepłą dłoń poniżej pępka i powoli zsunął w dół, aż dotknął mojej mokrej pipki. Jego dłoń wędrowała w górę i w dół, jednak czułam, że nie pomaga mi to za bardzo. Poprosiłam, żeby spróbował pociągnąć, bo jest silniejszy niż ja, ale to nic nie dało.
Wtedy wyjaśnił mi swój pomysł. Jeśli kuleczki utknęły w mojej pipie, to można ja przesunąć poruszając moją dupką. Byłam już tak zdesperowana, że zgodziłam się, żeby zrobił cokolwiek uzna za pomocne. Poprosił, żebym się pochyliła nad jego biurkiem, a sam podszedł z tyłu, zsuwając swoje spodnie. Czułam, że powoli masuje mój odbyt palcem, potem poślinił dłoń na zaczął delikatnie naciskać, aż poczułam, że wsuwa się w moją ciasną dupkę. Gdy byłam już gotowa wypięłam się najbardziej jak umiem a on wsunął w moją dupkę swój członek. Nidgy nie czułam takiej przyjemności, jęknęłam przez przypadek. Upomniał mnie, że jesteśmy na zapleczu, ale z każdym ruchem jęczałam z przyjemności nie umiejąc się powstrzymać. Zakrył moje usta dłonią i z całej siły wsuwał się we mnie raz po raz, a ja czułam że kulki się poruszają. Po paru minutach wiedziałam, że za chwilkę wytrysnę i chciałam uprzedzić go, żeby nie pobrudzić mu ubrań, ale było już za późno. Gdy napięłam się w ekstazie pociągnął za sznurek wyciągając kulki i swój penis z mojej dupki, a ja dyszałam nie mogąc się uspokoić.
Podziękowałam mu szybko i zaczęłam się ubierać, jednak on powstrzymał mnie i kazał zostać na zapleczu do końca zajęć a sam wrócił na salę. Po zajęciach przyszedł do mnie i powiedział, żebym uważała na kulki i że pomógł mi z przyjemnością.
Zarumieniłam się i jeszcze raz podziękowałam, szybko wychodząc.
Teraz siedzę w domu i myślę, że miałam wielkie szczęście, że instruktor mi pomógł.
Nowe sprzedające
Polecamy