Droczenie się z żoną

Przepraszam Pana bardzo powiedziała, a jej seksowne nogi zwisały z jego ramion, przez łóżko i na podłogę. Patrycja wstała i spojrzała na niego leżącego na łóżku. Położyła palec na ustach, wkładając go powoli, jakby to był on. Jego erekcja drgała wraz z ruchem jej palca w ustach i na zewnątrz.

Odwróciła się, zaznajomiona już z wynajmowanym przez nich mieszkaniem, jakby spędziła tam więcej niż jedną noc. Jakby byli w jakimkolwiek pokoju poza sypialnią. Obserwował jej zgrabny tyłek, gdy szła do holu.

Facet czuł jej zapach na pościeli, ale nie jej rozkoszne francuskie perfumy, które praktycznie zlizał z niej, ale jej naturalne. Jej majtki były przy jego głowie. Chwycił je i przycisnął do nich nos. Mógł wyczuć jej zapach zmieszanego seksu w kroczu, ponieważ skoczył na nią, zanim jeszcze weszli do mieszkania. Sięgnął po nią, między jej nogi śliskie jak cholera, uniósł jej ręce nad głowę, po czym zaczął dotykać jej mokrej jamy w przedpokoju. Rozpinając spodnie i wyciągając się z nich, na początku wetknął w nią tylko głowę. Zamknęła oczy. Pozwolił jej się tulić, czuł, że jest cholernie chciwa i chce go więcej. Ale on dokuczał jej… tak jak ona dokuczała mu teraz. Kazał jej czekać, zanim wepchnął się głęboko w nią. Wiła się, bo lubiła dotykać jego korzeni, kiedy się pieprzyli, trzymając ją za ręce. Mężczyzna wszedł w nią, podążał za jej wykręcającym się i wijącym się ciałem, aż znieruchomiała, przytuliła się do niego i doszła. Zacisnęła dłonie na jego pośladkach, co doprowadziło go do orgazmu.

Teraz leżał w łóżku i wyglądał z sypialni, mając nadzieję, że złapie jej powracający cień. Jego ręka poruszała się z ekstatyczną koordynacją po głowie i trzonie, masturbując się. Kiedy poczuł, jak pre-come sączy się delikatnie z czubka jego głowy, pozwolił swojej dłoni przesunąć się w dół do jąder. Bawił się nimi, szarpiąc i ciągnąc, i użył jej majtek do wytarcia z siebie. Jej majtki, które pachniały seksem, który powinni uprawiać…

Patrycja wróciła do łóżka, wciąż mając na sobie stanik, malutką koszulkę i majtki. Spojrzał na nią, jakby jego ręce utkwiły w słoiku z ciastkami, ale nadal pocierał swój trzonek. Jego żona wskoczyła na łóżko, czołgając się drapieżnie w jego stronę. Patrzył na nią spustoszony przez pożądanie wyraz twarzy i seksowne ciało, ale nie mógł przestać bawić się sobą. Dopóki nie poruszyła jego ręką. Przyłożyła usta do jego głowy, dotykając czubkiem języka jego czubka.

– Zemsta to suka – wymruczała. Końcówka jej języka wystrzeliła jak kobra, drażniła się z nim mocno. Jej pragnienie było niemal jadowite, ale on bardzo pragnął jej trucizny.

Wiedział, że Patrycja lubiła go ssać i była zbyt wielką hedonistką, by wytrzymać zbyt długo. Włożyła jego głowę do ust, zamknęła oczy i ssała, aż jego biodra gwałtownie się pod nią ugięły. Przyszedłby, gdyby nadal tak się z nim bawiła. Samo patrzenie na nią z głową w jej ustach sprawiło, że zapragnął dojść. Kiedy miał pęknąć, wyssała go na dobre. Przesuwając dłońmi po pięknych falach jej włosów, użył ich jako zaimprowizowanych wodzy, żeby mógł ją z siebie ściągnąć. Jej język wciąż poruszał się jak kobra wzdłuż jego penisa.

Ale on chciał wejść w nią, więc podniósł jej głowę i usiadł. Seria bezchoreograficznych, ale mimo to płynnych manewrów sprawiła, że ​​znalazł się na niej, zsuwając jej majtki. Wkrótce ręce Patrycji znalazły się w jego włosach, tak jak on w jej. Czekał wystarczająco długo, by znaleźć się w niej. I obficie wchodzi między jej nogi, dając mu do zrozumienia, że ​​była więcej niż gotowa na to, by był w niej. Całował jej wewnętrzną stronę ud, a jej biodra błagały go o więcej. Polizał jej łechtaczkę, a ona próbowała zamknąć go udami między nogami… ale uciekł.

"Facet!" Błagała

Nagłe wrocił

Oblizał jej wilgotne wargi, delektując się jej smakiem. Leżąc obok niej, pocałowali się. Patrycja uwielbiała smak siebie, zwłaszcza zmieszanej z jego, kiedy oboje schodzili na drugi. Przeczołgała się po nim ponownie.

Nadszedł czas wypłaty.

Patrycja usiadła na nim okrakiem i długo patrzyli sobie w oczy. W tym samym czasie, gdy próbował w nią wejść, sięgnęła po niego. Kiedy był w niej, zsuwała się po nim kusząco powoli dla przyjemności, a nie dla drażnienia się. Ujeżdżała go, jej ręka przeczesywała włosy, jakby jechała na mechanicznym byku. Ruch między ich ciałami wcale nie był niezręczny, był strasznie znajomy i łatwy jak zawsze. Wiedzieli, jak doprowadzić się nawzajem do błogości. Zatrzymała się i spojrzała na niego, zanim wyśliznął się z niej z trzaskiem. Osunęła się na niego, plecami do niego. Pieścił jej tyłek, jego palec wsunął się w jej odbyt, ponieważ wiedział, że to uwielbiała. Patrycja kochała wszystko, co jej robił. Od dotykania jej tyłka, sięgnął po jej piersi. Położyła dłonie na jego i razem pieścili jej piersi. Patrycja poruszała się na nim w górę i w dół, zanim jego ręce przesunęły się z jej piersi z powrotem na tyłek. Facet już miał podejść, kiedy podniósł z siebie żonę. Stając na niej, wskrzesił ich wcześniejszą pozycję. Pocałował stopę Patrycji, liżąc każdy palec, zanim położył jej stopę na jego ramieniu. Zatapiając się w niej, wchodził i wychodził z niej szybko i wściekle. Patrycja droczyła się z nim, mówiąc po francusku, przez co ujeżdżał ją jeszcze bardziej brutalnie. Sprawił, że musiał zobaczyć całe jej ciało, więc przestał się w nią wpychać, by zrzucić resztę bielizny. Jego dłonie zakryły jej piersi, gdy znów się w nią wsunął. I jeszcze raz. I jeszcze raz. lizanie każdego palca przed położeniem stopy na jego ramieniu. Zatapiając się w niej, wchodził i wychodził z niej szybko i wściekle.