Nie mogłam oprzeć się wlasnemu synowi....

Hej. Jestem Viola i mam 43 lata. Mam syna Dawida w wieku 17 lat i obecnie w separacji z mężem. Kilka dni temu między mną a synem doszło do czegoś co nigdy nie powinno się stać a jednak się stało i na tym jednym razie się nie skończyło ale od początku.....

Była sobota, słoneczny i ciepły poranek i jak to mam w zwyczaju co tydzień sprzątałam cały dom. Byłam ubrana tylko w koszulkę która sięgała do połowy ud i majteczki. Sądziłam, że syn jeszcze śpi ale gdy przechodziłam obok jego pokoju do moich uszu zaczęły docierać dźwięki świadczące o tym, że syn ogląda porno. Zajrzałam z ciekawości przez uchylone drzwi i nie myliłam się i do tego w dłoni trzymał swój naprawdę dorodny sprzęt poruszając w górę i dół powolutku. Nagle zdałam sobie sprawę, że zaczęłam robić się coraz bardziej wilgotna i podniecona widokiem syna jak się bawi kutaskiem. Położyłam dłoń na majteczkach w miejscu gdzie znajdowała się moja mokra już dość konkretnie szparka i paluszkami zaczęłam miziać najpierw przez materiał a po krótkiej chwili już z ręką pod bielizną powoli równo z synem robiąc sobie dobrze. Przestałam myśleć racjonalnie i to całkowicie w tamtym momencie mając tylko w głowie syna i olbrzymią ochotę na seks z nim więc długo się nie zastanawiając cichutko weszłam do jego pokoju i także cichym głosem zaczęłam mówić.....:

- no synek coś Ci bardzo urosło odkąd ostatni raz go widziałam jak byłeś dużo mniejszy

* mamo przestań i po drugie to się puka

- oj no synek nie denerwuj się. Może pomóc Ci jakoś przy tym co robisz?

* yyy że co? Niby jak?

- a no tak, że wejdę na Ciebie i mamusia trochę poskacze po Tobie. Co Ty na to?

* jeśli to nie żart to ja bardzo chce.....

I tak od razu bez dalszych zbędnych słów zrobiłam i będąc już na nim odchyliłam z cipki materiał bielizny i nabiłam się na twardego kutaska mojego syna. Od razu zaczęłam go ujeżdżać jak jakaś opętana a rozkosz i przyjemność czułam nieziemską. Doszłam już po kilku minutach jęcząc i krzycząc w niebo głosy z rozkosznej przyjemności jaką dał mi własny syn doprowadzając do olbrzymiego orgazmu penetrując wnętrze mojej szparki swoim twardzielem. Gdy przeszły ostatnie fale zeszłam z niego i zaczęłam starannie i porządnie mu obciągać z wdzięczności i wspaniałe smakował. Robiłam to tak długo aż doszedł pozwalając spuścić mu się w moich ustach połykając wszystko i wysysając resztę z penisa syna. Ani trochę mu nie opadł gdy doszedł więc rozebrałam się całkiem do naga i powiedziałam by przeleciał mnie ostro na pieska i tak też zrobił wpychając mocno i stanowczo kutaska wewnątrz mojej gorącej cipki i zaczął mnie zwyczajnie pieprzyć co najbardziej uwielbiałam. Niemalże cały dzień z przerwami oczywiście bzykałam się z synem i było nam obojgu cudownie i od tego czasu jak na razie nie mam zamiaru kończyć separacji z mężem bo chce robić to z synem zawsze wtedy kiedy najdzie nas ochota a jest ona praktycznie cały czas....