Pierwszy anal

-Może tym razem się odważysz? - westchnął ozięble spoglądając na wypalającego się papierosa.

-Nie wszystko kręci się wokół ciebie! - odpowiedziała załamującym się głosem.

Zaprosił ją, aby usiadła na jego kolanach i szepcząc jej do ucha odpowiedział:

-Będę delikatny…

Mężczyzna zrzucił wszystko z stołu, po czym przywarł ją do stołu. Jej ogromne piersi ciasno przylegały do drewnianego stołu. Były dokładnie widoczne dzięki piżamie na ramiączkach. Mężczyzna uderzył ją w pośladek z całej siły. Pozostał tylko czerwony ślad na jej tyłku. Nawet nie zająknęła…

Zdarł z niech spodenki i schylił się, aby pieszczotliwie wycałować jej cipkę.

-Wspaniale smakujesz.

Po kilku minutach wstał i rozpiął rozporek wyjmując ogromnego penisa. Pocałował ją w plecy i zaczął penetrację od cipki. Dziewczyna głośno jęczała. Jego ruchy były zbalansowane - raz szybciej, raz wolniej. Ona uwielbiała, gdy robił to wolno, ale intensywnie.

Wyjął z dziewczyny twarde przyrodzenie i szybkim ruchem włożył go do jej tyłka.

-PRZEEESTAŃ!! To boli!! - krzyczała, aż była cała czerwona.

Rozkładał jej pośladki, aby dokładnie wszystko widzieć, co podniecało go jeszcze bardziej. Dziewczyna dalej prosiła, aby przestał. Po chwili, wyjął penisa, a jego oczom ukazała się perfekcyjna dziurka. Schylił się, aby ją wycałować, jednak dziewczyna wydała proste polecenie:

-Włóż go.

I tak uczynił. Tym razem jej doznania były głębsze i intesywniejsze. Głośno jęczała z rozkoszy.

-Jestem już blisko… - powiedziała dziewczyna piskliwym głosem.

-Ja też, kochanie.

Dochodząc głośno krzyczała, a zaraz za nią doszedł on spuszczając się do jej dziurki, która była ogromna i soczysta.