Piknik

Pewnego upalnego dnia zaprosiłes mnie na romantyczny piknik w środku lasu

Przygotowań nie było końca

Szykowaliśmy małe kanapeczki z szynka drobiowa i serkiem, koreczki z papryka i ogórkiem z dodatkiem fety, pyszna sałatkę owocowa, ciasteczka z mięsem z piersi kurczaka brokułami i serkiem i wiele inny wspaniałych dań

Wszystko skrzętnie powkładalismy do dużego wiklinowego kosza i zabraliśmy go ze sobą udając się w podróż do tajemniczego lasu

W drodze od samego zapachu smakołyków ślinka nam ciekła i nie mogliśmy się doczekać aż w końcu dotrzemy do upragnionego celu

Gdy w końcu dotarliśmy ułożyslimy na zielonej i delikatnej lecz dzikiej trawie nasz miękki jak futerko małego niedźwiadka kocyk koloru zachodzącego słońca i ulozyslimy na nim nasze dzieła

Po paru minutach przygotowania do ucztowania w końcu mogliśmy wygodnie się usadowic i zacząć pałaszowac ze smakiem

Jedzenie sporządzone samodzielnie smakuje najlepiej

Gdy prawie wszystko spożylismy zauważylismy ze w koszu ukryła się bita śmietana

Że względu że nie było nikogo w okół bo była to polanka głęboko w lesie postanowlismy pofiglowac

Nałozyłes troszkę śmietany na mój brzuszek i delikatnie i powoli z dozą namiętności zlizales ją ze mnie

Nalozyles ją znowu tym razem trochę wyżej

Znowu romantycznie zlizales ją ze mnie

Następnie nie odrywając ust zacząłeś dolikatnie całować mnie i pieścić moje ciało

Posuwales się w górę

A gdy doszedles do piersi...delikatnie piesciles je dłońmi całując sutki a następnie gladzac językiem moja szyję nieśmiało zdjales moja koszulkę a potem i stanik

Calowalas moje piersi bez końca sprawiając mi tym nieziemsko rozkosz

Gdyby to robiłeś delikatnie zaczęłam masować dłonią cie po kroczu

Twój członek stał

Stał jak pnie drzew otaczających nas

Był twardy i duży

Czułam jego ogrom w mych małych dłoniach

Podniecalo mnie to

Pragnęłam go

Pragnęłam z całych sił

Nie wytrzymałam

Odepchnelam cie delikatnie i zaczęłam rozpinać ci spodnie

Patrzyłeś na mnie gdy to robie i piesciles nadal moje ciało

Wyjelam go

Był taki jak wyobrażałam sobie go

Sporych rozmiarów i okazały

Idealny

Patrząc na niego jeszcze bardziej pragnęłam go

Nie mogłam się oprzeć

Musiałam go wziąść do buzi

Delikatnie przesuwalam po nim językiem

Później wlozylam go głębiej i piescilam go

Dla zmocnienia efektu dotykałam go ręką

Wzdychales z podniecenia

Widać było że pragniesz mnie równie mocno jak ja ciebie

Po jakimś czasie podciagnales moja głowę do ciebie i pocalowales

Rozebrales mi majteczki i zacząłeś dotykać moja mokra od podniecenia myszkę

Przyspieszyles ruchy a mi aż zaparlo dech a gdy zacząłeś całować ją i piescic aż jeczalam cicho z podniecenia

W naszych oczach było widać ze chcemy iść krok dalej

Złapałes mnie i zaniosles na pobliski pień

Rozezerzyles moje nogi i włożyłes go

Najpierw robiłeś powolne ruchy a z czasem przyspieszyles

Było nieziemsko

Ale to nie był koniec

Później powrócilismy na koc i wziąłes mnie od tyłu a potem ujezdalam cie

Rozkoszy nie było końca

Gdy w końcu zacząłeś szczytowac ja nastawilam się i twoja sperme wyleciała na mnie

Splywala po mych nagich piersiach, brzuchu oraz udach

Na twarzy tez była

Delikatnie calowalam twojego penisa po wykonanej robocie

Zmęczenie polozylismy się na kocyku i smyrajac mnie po ciele rozmawialiśmy o wczystkim

To był wspaniały dzień.