Podróż bez granic

Obudziłam się w twoim samochodzie, związana i rozebrana. Była noc, a my byliśmy w lesie. Spojrzałam na ciebie przerażona i zobaczyłam różowy wibrator w twojej ręce. Przysunąłeś się do mnie i mimo mojego wyrywania się wsunąłeś go w moją cipkę. Zacząłeś mnie dotykać, najpierw policzek.. szyję.. piersi i brzuch. Włączyłeś wibrator a ja zaczęłam jęczeć… Macałeś mnie dalej wykręcając moje sutki i wkładając mi palce do buzi. Przybliżyłeś się i zaczales mnie całować w usta, po szyi, lizałeś sutki i rzuciłeś mnie na tylnie siedziskiem by mieć dostęp do mojej łechtaczki. Wibrator wibrował coraz mocniej a ty dodatkowo lizałeś ją… jęczałam coraz głośniej powoli dochodząc ale przestałeś by się ze mną podroczyć… rozpiąleś pasek i wyciągnąłeś swojego ogromnego stojącego już kutasa i zaczales wpychać go do moich ust, aż się nim ktusiłam. Wibrator wyjąłem z mojej cipki i wsadziłeś w nią swojego kutasa, dociskając mnie do siebie i podduszając. Jęczałam i krzyczałam z bólu i przyjemności mimo, że tego nie chciałam, byłam bezsilna. Wibrator przyłożyłeś do mojej łechtaczki i włączyłeś go, a ja już nie mogłam wytrzymać. Zaczęłam dochodzić.. Orgazm był już blisko, ty mimo to wzmocniłeś wibracje i jeszcze szybciej i mocniej mnie pieprzyłeś… Doszłam, orgazm tak mocny że się cała trzęsłam z wycieńczenia.. ty mimo to dalej na siłe całowałem mnie dociekałeś wibrator i pieprzyłeś tak by dojść we mnie… Leżałam bezwładna, cała mokra.. aż w końcu jęknąłeś i spuściłeś się do mojej mokrej cipki. Całowałeś mnie jeszcze przez chwilę i bawiłeś się moją łechtaczką nie dając mi odpocząć. Wielokrotny orgazm mnie wykończył. Przestałeś i zacząłeś się ubierać a mnie zostawiłeś nagą na tylnim siedzeniu…..

Zapraszam po więcej ;)