Przeczytaj a nie pożałujesz

Byłam już zmęczona, ile można wytrzymać z kimś takim? Chyba wystraczająco długo byłam za dobra. Wiesz, ja po prostu chciałam czegoś innego, innego życia. Takie, lepszego.. Powiedziałam dość.

Dni mijały.. Nuda mnie rozrywała od środka.

Ogarnij się usłyszałam: weź pobierz aplikację do randkowania, bądź nowoczesna.

ehh..no nie wiem pomyślałam, to chyba nie dla mnie, tam chcą tylko jednego.

Ciekawość wygrała.

Był późny listopadowy wieczór, dokładnie to pamiętam. Wyszłam prosto jeszcze lekko mokra spod prysznica. Krople wody skapywały po moich lekko zarysowanych barkach. Szybkim ruchem przetarłam ciało. Wyszłam z łazienki i skierowałam swoje ruchu na fotel. Usiadłam i lekko przykryłam się przyjemnym w dotyku kocem. Materiał był tak delikatny, a jakie fragmenty ocalały każdy fragment na moim ciele. Wzięłam telefon i podjęłam decyzje. Pobieram aplikację, cóż się może stać? Odrzucony, odrzucony, odrzucony.. chwila, za nią kolejna i znowu. Nic. Zaczęłam tracić nadzieję. Nagle on. Widzę tylko ciało, twarz zasłonięta w tle natura. Jakoś poszło. Piszemy. Niewinnie. Ale czuję, że to tylko początek. Przejdźmy do konkretów dostaję odpowiedź. Czuję, że moje policzki robią się czerwone, a koc, który ocalał moje ciało zaczyna delikatnie spadać ku dołowi.

Byłam sama na mieszkaniu, mój współlokator poszedł na imprezę, więc czemu by tego nie wykorzystać pomyślałam.

Przyjdź do mnie, a nie pożałujesz napisałam. Trochę liczyłam, że odmówi. Jakież było moje zdziwienie kiedy poprosił o adres. Adrenalina, podniecenie, uczucie ciepła zwyciężyły nad rozumiem. Wysłałam.

Minęło 25 minut, słyszę dzwonek do drzwi. To on. Zarzuciłam szlafrok i delikatnym lekko chwiejnym krokiem podeszłam do drzwi.

Wyobrażenia mnie nie oszukały. Wyższy niż ja, dobrze zbudowany. Jego broda była lekko zaniedbana, włosy nieco dłuższe z przebijającymi się siwymi włosami. Postura większa niż moja, mógłby zrobić ze mną co by zechciał, pomyślałam.

Wejdź, powiedziałam głosem lekkim jak piórko.

Nie zawahał się, wszedł do środka.

Poszłam do kuchni po lampkę wina na rozluźnienie. Chcesz, zapytałam.

Chce, odpowiedziałam. Poczułam większy spokój.

Szybko wypiliśmy dosyć gorzkie wino. Dolałam kolejną porcję.

Siedziałam na kanapie, moje nogi zrobiły się sztywne, a ciało napięte. On zaczął się do mnie przesuwać, nie nachalnie. Milimetr po milimetrze. Złapał za mój kosmyk włosów i lekko pociągnął, poczułam się dobrze.

Odsunął moje jeszcze lekko mokre włosy i jego palce zaczęły dotykać moich łopatek, wystających kostek. Szlafrok zaczął zsuwać się z mojego ciała. Cześć po części. Jego ruchu zaczęły być większe i mocniejsze. Nacisk na ciało robił się bardziej odczuwalny. Byłam naga.

Kazał mi się położyć. Robiłam co chciał. Leżałam napięta.

Poczułam zapach unoszącego się kwiatu lawendy, a lekko płynny olej był już na moich pośladkach.

Jego ruchy były delikatne, ale to był początek. Dłonie miał zimne, a rozstaw palców szeroki. Moja dłoń to połowa jego. Chwycił mnie mocno za pośladek. Krzyknęłam Ałł! Chcesz mocniej zapytał?

Cichutkim głosem odpowiedziałam chce. Zrobił to jeszcze raz, i jeszcze. Kazał mi lekko podnieść pupę. Zrobiłam to. Poczułam klapsa. I kolejnego. Mocniej rzuciłam. Zrobił to. Moja pupa płonęła, a razem z nią moje ciało.

Byłam bardzo niegrzeczna rzuciłam do niego. Wiedział co robić. Klaps był mocny i podniecający jednocześnie.

Pośladki były już całe czerwone. Jego palce zaczęły dotykać mojej cipki. Sunął je delikatnie, pocierając.

Podniósł mój tyłek lekko do góry, zostawiając klatkę piersiową w tej samej pozycji.

Spod kanapy wyjęłam wibrator. Podałam mu. Zauważyłam lekki uśmiech na jego twarzy. Włączył go, delikatnie zmieniając tryby- od delikatniejszych po mocniejsze.

Zaczął wibrować od okolicy pośladów. W jednej ręce trzymał go, a drugą pocierał moją już mokrą cipkę.

Przełączył tryb na szybszy. Jękłam. Jego palec wsunął się w głąb. Dołożył drugi. Jego ruchu stały się coraz szybsze, a moje ciało dopasowało się do rytmu. Chcesz mocniej usłyszałam. W tym momencie już dumnie powiedziałam, chce. Wyczuł to. Ja tez.

Ciepło czułam coraz mocniej, jego ruchy były głębsze, a moje jęki głośniejsze. Usłyszałam krzycz głośniej.

Jęczałam głośno, głośniej, mocniej i szybciej. Jeszcze trochę i wybuchnę. Przestał.

Dlaczego?- zapytałam. Zobaczysz odpowiedział- z lekko zadziornym uśmiechem.

Wstań usłyszałam, zrobiłam co kazał.

Staliśmy przed sobą, poczułam, że jest większy i silniejszy. Ma władze. Nic nie mówił. Dotknęłam jego koszuli i zaczęłam odpinać. Guzik po guziku. Zdjęłam koszulkę, która doprowadziła mnie do zarośniętej klaty. Rękę zsunęłam delikatnie w dół ku paskowi spodni. Chcąc go odpiąć zacisnęłam mocniej ku brzuchowi, i dopiero wtedy zdjęłam. Poczuł chwilowy ucisk. Odpięłam guzik, rozpięłam zamek. Spodnie same się zsunęły. Stał w czarnych, zwykłych bokserkach. Jego członek lekko podniesiony sygnalizował, że chce poczuć zew wolności. Dotknęłam jego bioder i szybkim, ale delikatnym ruchem zdjęłam bokserki. Rzuciłam je w kąt. Lekko niepewnym ruchem dotknęłam go. Moje małe rączki objęły bydlaka. Ruch kierowałam ku górze, a później na dół. Lekko zacisnęłam. Jedną rękę przełożyłam i zaczęłam masować jądra w stronę krocza. Wzniósł się na palce. Obfite usta przyłożyłam ku niemu. Językiem przejechałam jego penisa. Następnie otworzyłam szeroko usta i wiedziałam co mam robić. Przybliżyłam się jeszcze bardziej. On chwycił mnie mocno za włosy i dosuwał ku sobie. Moje ręce cały czas dotykały jego krocza. Ruch był głęboki. Jego ciało było napięte. Przestań powiedział. Odwróć się.

Schylił mnie ku dołowi. Byłam na kolanach z wypiętym tyłkiem. Wsadził mi go. Był delikatny, ale tylko na chwilę.

Ruch stał się szybszy i mocniejszy. Docisnął moje biodra do siebie. Złapał za moje lekko odstające cycki, które skakały przy każdym ruchu. Były twarde, potrzebowały dotyku. Ściskał je bardzo mocno. Z każdym ruchem było mocniej. Położył moją klatkę, a ręce odgiął tak żeby móc je złapać. Twarz miałam na podłodze, a ręce pociągnął ku sobie. Jęczałam coraz mocniej. Dyszałam.

Puścił mnie. Wstał. Podał mi rękę i obrócił na plecy. Był nade mną. Leżałam pod nim. Rozszerzył moje nogi najbardziej jak tylko był w stanie. Czułam jego dyszący oddech na mnie.

Swoimi rękami trzymał moje. Włożył go znowu. Czułam, że dominuję.

Zaczął całować mnie po szyi. Wypadł. Szybko go złapałam i znowu włożyłam. Poczułam skraplający się pot z jego czoła na moim ciele.

Przekręcił mnie i siebie tak, że to teraz ja byłam na górze. Siedziałam na nim. Próbowałam go włożyć. Ale moje ręce były drżące. Podnieś się powiedział. Delikatnie się podniosłam i wtedy usiadłam. Czułam jak się rozciągam. On leżał, na podskakiwałam. Docisnął mnie do siebie i pociągnął żeby złapać na moje sutki. Jękłam, zabolało.

Wiedziałam, że jeszcze chwila. Zsunął mnie z siebie. Podciągnął na koniec łózka. Sam wstał.

Złapał wibrator. Rozszerzyłam nogi i skierowałam je ku górze. Włączył go i wsadził swojego. Dał mi wibrator a sam dociskał nasze ciała. Ustawiłam na większą moc i przyłożyłam do łechtaczki. Krzyczałam głośno, głośniej.

Mocniej chce- powiedziałam. Zrobił to. Czułam, że mnie rozerwie. Moje ciało drżało, i to on przejął wibrator. Dał na maksa. Musisz wytrzymać- powiedział. Byłam cała spocona, mokra jeszcze trochę. Ruchy były głębsze. Zaczęłam się wić. Trzymał mocno. Słychać było dźwięk ocierających się ciał. Odpłynęłam, doszłam.

Wyłączył wibrator, klepnął mnie w cipkę i dał wstać.

Kucnęłam chwyciłam za jego dzikusa. Lekko zaciśniętymi ustami robiłam jak najlepiej potrafię.

Ręce ułożyłam w pozycji lekko wąskiej. Wyczułam napięte ciało i lekki jęk. Doszedł, a jego sperma wylądowała na moim mokrym ciele.