Sperma na nóżkach

Zaprosiłam go do siebie i pojechaliśmy na przejażdżkę

Kazałam mu wjechać w dróżkę, zatrzymaliśmy się i wyszliśmy z auta się „przewietrzyć”

Stanęliśmy obok drzewa - złapał mnie mocno i obrócił pleckami do siebie, podwinął sukienkę, odsunął majteczki i zerżnął tym wielkim kutasem, jedzonko (sperma) spłynęła mi po nóżkach, nie wytarłam tego, poprawiłam majteczki i dał mi buzi w czółko 🥵🥵

Zgłosić opowiadanie