Trochę trudno spać słysząc takie dźwięki

Siedzę po cichu w łazience z wibratorem w dłoni i powoli spływającą wodą po moich piersiach. Staram się nie być głośna, jest środek nocy, a w pokoju zaraz obok śpi mój starszy brat i jego kolega, którego zaprosił na noc.

Przesuwam urządzenie w stronę mojej łechtaczki. Gdy bzyczący gadżet zatrzymuje się zaraz obok przez moje ciało przechodzą przyjemne dreszcze. Czuję się jakby jakiś wspaniały przystojniak mocno ssał i zabawiał się swoim językiem przy mojej cipce. Zaczynam powoli wsuwać wibrator do środka. Przedmiot wprawia moją waginę w drganie falując dookoła lekko wodę. Zakręcam kran, nie chce, żeby woda przelała się podczas zabawy. Zaczynam ruszać zabawką w górę i w dół. Przyjemność staje się trudna do powstrzymania i po cichu pojękuje pod nosem. Co prawda lejąca woda już nie maskuje moich dźwięków, ale czuję się za dobrze, żeby o tym pamiętać. Nagle drzwi do łazienki otwierają się. W framudze staje kolega mojego brata. Cholera! Myślałam, że zamykałam te drzwi na klucz!

- Trochę trudno spać słysząc takie dźwięki – mówi z uśmieszkiem na buzi – nie boisz się, że obudzisz kogoś innego? – pyta się nieco głośniej.

- Cicho! – mówię pół szeptem – Możesz wejść jeśli nie będziesz głośno – dodaje odkładając wibrator na półkę obok.

- Dobry wybór. Myślę, że będę lepszy od tej zabawki – odpowiada chłopak zamykając drzwi – mam się rozebrać?

- Tak

Chłopak rzuca koszulkę na podłogę. Po chwili obok niej znajdują się jego spodnie i bielizna. Klęka obok wanny.

- Masz piękne piersi – mówi powoli dotykając mnie po nich – bardzo delikatna skóra – przesuwa dłonią w stronę sutków, które lekko masuje.

- A ty masz pięknego penisa – w odpowiedzi na moje słowa widzę lekki ruch jego członka.

- Ty między nogami też jesteś niezła – słyszę widząc jak ręką chłopaka przesuwa się w stronę mojego krocza.

Zaczyna energicznie masować moją waginę. Jego palce z każdym ruchem znajdują się coraz bliżej wnętrza. Gdy kolega zaczyna wsuwać palec, ja odpowiadam:

- Chodź do mnie! Do wanny! Chce cię mieć bliżej!

- Widzę, że lubisz rozkazywać. Chętnie wykonał twoje rozkazy.

To mówiąc mój kochanek wchodzi do wanny. Woda lekko się wzburza, a on siada na drugim końcu tuby. Pochylam się nad nim. Moje piersi są zaraz pod jego brodą. Penis staje całkowicie zarzucając wodą dookoła.

- Daj mi na nim siąść – to mówiąc dotykam czubka kutasa i patrzę chłopakowi prosto w oczy.

- Siądź na nim – słyszę w odpowiedzi rozpływający się z podniecenia głos chłopaka.

Podnoszę biodra jednocześnie przyciskając wilgotne piersi do jego twarzy. Przytrzymuje kutasa powoli wsuwając go do wnętrza cipki. Penis powoli wsuwa się delikatnie podrygując. Gdy sięga końca jest już całkowicie twardy. Spoglądam prosto w oczy chłopaka na co ten odpowiada wzrokiem z pełnym pożądaniem. Powoli zaczynam ruszać biodrami sprawiając, że penis przyjemnie ociera się o ścianki mojej waginy. Każdy ruch jest coraz szybszy sprawiając, że nie jestem mokrą tylko na zewnątrz, ale także w środku. Gdy moje ruchy zaczynają przybierać jednostajne tępo, kochanek jedną dłonią łapie mnie za piersi, a druga wpłata w wilgotne włosy. Przyciąga moją twarz, żeby złączyć w głębokim pocałunku nasze usta. Jego język wije się w moich ustach, a moje ciało na jego penisie. Wszytko dzieje się tak szybko, tracę poczucie czasu. Jeszcze kilka ruchów, a w wewnątrz waginy czuję wierzgającego penisa wyrzucającego z siebie płyn przyjemności. W odpowiedzi moja pochwa wpada w podobne spazmy. Szybkie skurcze dają znak osiągnięcia niezwykłej przyjemności.

Zmęczona opadam na klatkę piersiową kolegi. Nasze wilgotne od wody oraz potu ciała przylegają do siebie. Nie mam nawet siły, żeby podnieść biodra i wyciągnąć jego coraz miększego penisa. Czuję jak powoli wylewają się płyny naszej wspólnej przyjemności z mojej cipki. Spływają po mojej nodze i jego biodrze prosto do wody mieszając się w mętna substancje.

Cieszę się, że zrobiliśmy to w wannie. Nikt nie zauważy bałaganu jaki zrobiliśmy i nawet nie myśli o naszej wspólnej zabawie. No chyba, że nas przyłapie, ale wątpię, że ktoś o tej godzinie będzie miał zamiar wchodzić do łazienki.