Wielki kutas w mojej cipce albo śmierć 1/2
Jego kutas był olbrzymi - jak na przyszłego króla przystało. Pomyślałam wtedy, że to jakieś szaleństwo. Ten facet już niebawem będzie władać królestwem, ale najpierw chce zawładnąć... mną?
- Teraz na nim usiądziesz albo on - wskazał palcem swojego rycerza - zabije cię.
Mówił poważnie, choć nawet na moment nie przestał głaskać swojego chuja. Przerażona spojrzałam więc na rycerza, który stał tuż za tronem Księcia. Nie wiem, jakiej był rasy, ale musiał być nadludzko silny. Jego miecz był mojego wzrostu. Pewnie zabił wiele osób. Czy miałam być następna?
- Podejdź bliżej.
Głos Księcia wzbudził mnie z letargu. Mężczyzna siedział rozkraczony. Z dumą eksponował swojego olbrzymiego kutasa, który sterczał teraz na baczność. Gdy zbliżałam się, odniosłam wrażenie, że to największy penis na świecie. Drgał delikatnie i nabrzmiewał niemal w oczach. Ze zdziwieniem odkryłam, że chciałabym go dotknąć. Pomasować... poczuć... STOP. Ten facet wymordował całą moją wioskę. Nie mogę ulec jego kutasowi.
Stanęłam tuż przed tronem. Podniosłam wzrok na twarz Księcia. Jego szare oczy zionęły od pragnienia.
- Zabij mnie - zażądałam, po czym splunęłam prosto w twarz Księcia.
Nie oburzył się od razu. Z gracją starł ślinę ze swoich policzków, po czym rozsmarował ją na własnym Kutasie. Zrobiło mi się gorąco.
- Rozbierz ją.
Rycerz nie zwlekał z wykonaniem rozkazu. Złapał mnie za gardło i bez żadnego wysiłku uniósł do góry. Drugą ręką zdarł ze mnie resztki sukienki. Moje nagie ciało było teraz niczym trofeum. Zawieszone w powietrzu, gotowe na wszystko.
Czułam, że moja cipka jest cała mokra. Nie współpracowała z umysłem, który mówił: ZARAZ UMRZESZ. Ona chciała tego książęcego kutasa... Zacisnęłam mocno oczy.
Wtem usłyszałam kroki. Książe zbliżał się do mnie. Poczułam jego ciepły oddech na własnym ciele, a chwilę potem również czubek jego penisa. Wbijał się w moje udo, na co cipka zareagowała niemal od razu. Przyjemny gorąc objął mnie całą, ale tylko po to, by zaraz zastąpił go ból. Otworzyłam przerażone oczy i pisnęłam. Książę wgryzł się w mój lewy sutek.
- Wezmę cię - oznajmił, odsuwając się od mojej nabrzmiałej piersi. - Wyrucham w każdą dziurę, a tobie będzie się to podobać.
- Nie... - wyszeptałam bez przekonania.
Chciałam, żeby wyruchał mnie w każdą dziurę. Chciałam, żeby wgryzł się w mój drugi sutek i nabił na swojego kutasa. Chciałam tonąć w jego wielkich ramionach, zalana potem i spazmami. A co najważniejsze - tego wszystkiego chciała też moja cipka.
___________
Druga część już niebawem!