Wzorowa uczennica.

Siedziałam przed drzwiami sali egzaminacyjnej. Nie mogłam w to uwierzyć. W mojej głowie echem odbijały się słowa nauczycielki egzaminującej mnie z historii.

"NIE ZDAŁA PANI, ZAPRASZAM NA POPRAWKĘ"

Było mi wstyd. Nigdy nie spodziewałabym się tego po sobie. Ja, od zawsze wzorowa uczennica, starostka, która jako jedyna nie zdała pierwszego roku studiów, przez sesje z historii. Czułam się niesprawiedliwie i jedyne co mnie pocieszało, to to że byłam ostatnia na liscie i nikt inny nie widział mojej porażki. Wiedziałam, że nie popełniłam żadnego błędu! To wszystko dlatego, że ta baba się na mnie uwzięła!

Zupełnie nie wiedziałam dlaczego mnie tak nie lubiła.

Zbliżała się godzina szesnasta, a Pani profesor nie wyszła jeszcze z sali, w której mnie odpytwała. W przypływie emocji rzuciłam się na jej drzwi, a kiey miałam zlapać za klamkę, one otworzyły się i stanęła w nich moja nauczycielka.

Nie chciałam w nią wpaść i przez moją niezdarność wylądowałam na kafelkach. Otumaniona słyszałam tylko stukanie obcasów, a po chwili przed moimi oczami pojawiły się kabaretki profesorki.

Nachyliła się nade mną, aż poczułam miodowy zapach jej szamponu do włosów.

\\\\\\\\\\\\\\\\- Co Pani robi?! - wykrzyczałam kiedy poczułam jak przesuwa dłonią po moim kolanie.

-Zdecydowałam, że dam Pani dzisiaj jeszcze jedną szansę. - odpowiedziała, podciągając moją spodniczkę tak wysoko, że było widać moje białe, koronkowe majtki.

Nie wiedziałam co się dzieje. Pani profesor zamknęła drzwi na klucz, a mi kazała stanąć tyłem.

\\\\\\\\\\\\\\\\- Mam propozycję - usłyszałam za sobą - Do zdania zabrakło pani zaledwie kilku procent i może to Pani nadrobić w inny sposób. Przyjemniejszy dla nas obu. Co Pani na to?

Poczułam dłoń na pośladku i już wiedziałam o co chodzi. Pani profesor zaczęła masować mój tyłek pod spódniczka. Dreszcz przeszył całe moje ciało. Jeszcze nigdy mnie nikt nie dotykał w taki sposób i nadal jestem dziewicą. Zawsze czekałam na idealnego mężczyznę. Wracając do oferty, musiałam się zgodzić. Nigdy nie przyznałabym się do tego, że nie zdałam za pierwdzym razem.

\\\\\\\\\\\\\\\\- Grzeczna dziewczynka. - usłyszałam i zrobiło mi się tak glupio, ze bylam cała czerwona.

Profesorka odwrociła mnie i popchnęła na biurko. Pociłam się z nerwów. Poczułam między udami jej kolano i odstające kabaretki. Jej język ocierał się o moje ucho.. slyszałam jej oddech a ślina wpływała mi do ucha. Gryzła i ssała moje uszy.. a ja czułam się coraz lepiej. Leżała na mnie cała. Lewą rekę sciskała mojego sutka. Było mi tak dobrze, ze zapomniałam po co to robię. Jękłam z podniecenia, czułam ze z mojej cipki wypływa śluz.

Profesorka wepchnęła język do moich ust. Obracała nim w różne strony, gryzła moje wargi. Nie wiedziałam co robić, to był mój pierwszy raz. Rozpiełam jej koszulę, pózniej stanik i złapałam za jej sutki. Były takie twarde. Chciałam wiecej, byłam taka rozpalona. Myslalam ze eksploduje, jeśli nie poczuję jej w mojej cipce. Czułam, że jej cipka też jest już gorąca.. zjechałam ręka na jej spodnicę i rozpięłam ją. Spódnica zjechała w dół.. nie miała na sobie majtek, tylko kabaretki. Nie dziwie się, bylo 30 stopni.

Chciałam dotknąć jej gorącego śluzu.. nie mogłam się opanować. Przejechałam dlonią po kratce kabaretek zahaczajac o jej rozpaloną łechtaczkę. Podnieciłam się jeszcze bardziej. Dotykałam jej gorącej cipki a ona gryzła moje sutki.. chciałabym zeby było w nich mleko, żeby ją nim nakarmić. Gryzła je tak mocno, a ja jęczałam z podniecenia. Ruszalam paluszkami po jej rajstopach, jej łechtaczka wysunęła się i była taka duża. Złapałam ją miedzy palce i posuwałam nimi w górę i w dół. Profesorka oddychała tak szybko gryząc moje suty. W koncu nagle warcząc, odchyliła glowe. Jej gorący śluz skapnął na moje udo. Chciałam poczuc to co ona.

\\\\\\\\\\\\\\\\- Proszę, niech Pani dotknie mojej cipki.

Wydusiłam rumieniac się z zawstydzenia. Ułożyło mi kiedy pomyslalam, ze w koncu to zrobi. Pod moimi posladkami powstała kałurza sluzu, ktory wypłynął mi z cipeczki.

Jednak Pani Profesor nie dotknęła mnie.

Złapała za obie moje ręce i zaczęła ruszać się w górę i w dół. Jej sutki zaczęly ocierac się o moje. Bylam taka podniecona. Dyszałam bez opamiętania, aż z ust zaczęła cieknąć mi ślinka. Nasze sutki były takie twarde. Myslałam ze dojdę bez satysfakcji.. w ostatnim momencie przestała. Kazała mi się podnieść i ściągnęła swoje czerwone szilki. Jej udo było całe obklejone soczkamj z mojej cipki. Usiadła na przeciwko mnie. Wyciagnela jedną nogę w kierunku mnie. Nawet nie ściągnęła rajstop. Jej stopa wylądowała na mojej cipce. Siatka rajstop byla taka przyjemna. Zaczęła obracac stopą w różne kierunki. Jeździła po mojej mokrej pizdzie wszystkim palcami na raz. Jednak czułam kazdy paluszek osobno. Jej duzy palec drażnił mój dzyndzelek. Położylam się na plecach, a nogi same rozchyliły się i uniosły. Czułam jak jej paluszki zjezdzają niżej. W koncu poczułam jak jej duży palec whodzi do mojej pochwy. chcialam więcej. Bylam tak mokra i czułam jak jej stopa juz w połowie jest w mojej cipce. Ruszała nią w górę i w doł a ja razem z nią w taki sam sposób. Bolało, ale było mi za dobrze zeby zwracac na to uwagę. Czułam jak jej paluszki ruszają się w mojej pochwie..tak szybko.

Nie mogłam sie opanować. Posuwalam jej stopę bez opamietania. Moje sutki sterczały.. jedną reką sciskałam łechtaczkę, drugą ssałam wlasną dłoń. Chciałam żeby wsadzila we mnie cała stopę. Było mi tak dobrze. Zaczęlam dyszeć i jęczeć. Jej stopa była taka miękka i szeroka. Moja cipka była do niej idealnie dopasowana. Wagi sromowe wędrowaly po jej szorstkiej pięcie. Juz to czułam. Dochodzę. Oparłam się na rękach z odchyloną glową w tył. Zaczęłam szybko ruszac biodrami, a profesorka zaczela obracac stopą w mojej pizdzie. Robiłam to tak mocno, ze nie zauważyłam kiedy weszła aż do kostki. Jej kosta byla wystający i twarda. Dichodzę. Dochodzę. Dochodzę. Czułam jak dreszcze przeszywaja moje ciało, opadłam na plecy, goracy stumień wytrysnąl z mojej cipki na rajstopy profesorki. Nie mogłam dojsc do siebie. Szczytowałam tak mocno i długo. A stumien tryskał ze mnie jak fontanna.. oczy odeszły mi pod górną powiekę.. przestałam jęczeć i wzięłam głęboki wdech. Piszczało mi w uszach.

Jedyne co usłyszałam to słowa Pani Profesor.

\\\\\\\\\\\\\\\\- Gratuluję, zdała Pani na ocenę celującą.