Bracie, łap kroplę! Czy idealna poranna fantazja

Rano wstawałam do toalety, przyniosła krople porannych sik do łóżka na wargach i włoskach.

Kładłbyś się na plecach, spałeś, wodziłabym językiem po twoich ustach i mówiłam:

—Bracie, obudź się, pomóż mi.

Twoje usta zaczną reagować na dotyk i wtedy... spotkają się z moimi włoskami, łechtaczką, kropelkami.

Zacząłbyś mówić o tym, co się dzieje. Ale język nie mógł już się oderwać.

— Bracie, obudziłam się i zdałam sobie sprawę, że naprawdę cię pragnę. I wiem ze ty tez...

Poruszałam biodrami w rytm twojego języka i cicho jęczałam. Moja wagina była mokra z podniecenia i z twojej śliny, a wszystko kapałoby na Twoją brodę.

Potem odsunąłam się od twoich ust. Zjeżdżałabym w dół. Wkładam jedną rękę do Twoich ust, drugą na biodra, a język na penisie: liże go od dołu do góry, potem na główkę, owija się wokół, lekko zaczyna ssać.

Ssasz mi palce.

Ściskam twoje jaja i pytam:

— Powiedz mi bracie, czy tak ci się podoba?

Rozchylam uda, liżę jajka, schodzę do dziury i dotykam je językiem…

Wtedy mówię Ci:

— Teraz chcę, żebyś do mnie wszedł.

Kładę się na brzuchu, rozkładam nogi:

— Tylko proszę, abyś zrobił to bardzo ostrożnie i delikatnie. I nigdzie się nie spiesz. Mamy cały poranek. Pierwszy taki, z marzeń…

— Ale to jest złe, siostrzyczka. Nie musimy…

— Nie może być złe to ze przyjemne. To będzie nasza tajna.

Wchodzisz powoli i zaczynasz poruszać się rytmicznie. Dotykam łechtaczki, proszę Cię trochę ugryźć w szyję i żeby czuła twój oddech.

Moje ciało napina się przed niesamowitym orgazmem, czujesz pulsowanie we mnie, zatrzymujesz się. Wyciągasz kutas, jest pokryty moim smarem - jest go dużo.

Biorę cię za ręce i prowadzę do kąpieli. Drżą mi nogi, oddycham nierówno. Wszystko pulsuje.

Klękam i zaczynam lizać twoją głowkę i mowę ze ona jest pękną.

—Chcę sikać… siostrzyczka, — mówisz.

— Dokładnie tego i chcę.

Biorę twojego kutasa, zaczyna z niego wypływać gorąca nocna mocz. Penis twardy, ostatnie kropelki zbieram ustami.

— A teraz prezent. Wybierz to, czego chcesz. Usiądź.

Zaczynam lizać Twoje wędzidełko, przyspieszam, a potem przestaję:

— Chcesz spuścić się w moich ustach, czy chcesz się dotknąć, a ja w tym momencie będę sikać na Twój kutas i patrzyć w Twoje oczy?

Co wybierzesz?